sobota, 27 sierpień 2016

IV Ogólnopolski Zjazd i Wiec Rodzimowierczy (19-21.08.2016)

W dniach 19-21 sierpnia 2016 roku w Powsinie odbył się IV Ogólnopolski Zjazd i Wiec Rodzimowierczy. Na ten coroczny zjazd delegatów gromad, wspólnot i związków wyznaniowych z całej Polski przybyło w tym roku ponad 70 osób z różnych stron kraju, co jest bardzo radosnym wynikiem, zbliżonym do lat poprzednich.

Pierwszy dzień, piątek 19 sierpnia, posłużył za dzień wstępnej integracji i ustalenia dość ważnych punktów obrad Wiecu. Debatowano o tym, jakie tematy warto poruszyć przy wspólnym stole i na co warto zwrócić szczególną uwagę. W trakcie rozmów tego dnia wyłoniono osiem zasadniczych problemów, na jakie dość często środowiska rodzimowiercze w Polsce ostatnimi czasy zwracały uwagę.

Kiedy południem sobotnim wszystkie gromady przybyły już na miejsce, zapalono Święty Ogień ku czci Bogów, Duchów i Przodków naszych, aby prosić ich o opiekę nad całym Wiecem, o przychylność dla obrad i ich efektywny wymiar – być może nawet na  przyszłe pokolenia. Każdy z żerców złożył stosowną ofiarę i wygłosił piękną mowę, która utkwiła w sercach nas wszystkich, zaś bierwionem, które wzmocniło święte palenisko, były toasty, prośby i modły ze strony pozostałych uczestników Wiecu, którzy również świadczyli przez wszystkie te dni o sile naszego kręgu.

Po obrzędzie otwierającym Wiec, udano się do sali konferencyjnej, gdzie tradycyjnie, jak co roku, zaczęto wykładami. Tym razem mieliśmy możliwość wysłuchania dwóch ciekawych tematycznie prelekcji. Niestety ze względów czasowych prelegenci nie mieli możliwości zaprezentowania całego materiału.

Jako pierwsza wystąpiła znana i pamiętana z pierwszego Wiecu w Łodzi Luiza Działowska, tym razem z tematem „Rola kobiety w Rodzimowierstwie” . Przedstawiła swoje odniesienia i spostrzeżenia wobec symboliki przedchrześcijańskiej w oparciu o źródła, podając jako przykłady chociażby Rybakowa czy Gimbutas.

Drugim prelegentem był Marcin Stańczuk, który omówił temat „Lokalne mikrohistorie, jako źródło do rekonstrukcji obrazu świata dawnych Słowian”. Zwrócił uwagę na silną potrzebę utrzymywania więzi ze społecznościami lokalnymi, z jakimi możemy często spotkać się zwłaszcza na wsiach. Mówił o umiejętności budowania odpowiedniej relacji i nawiązywania znajomości celem poznania historii i wiedzy o lokalnych zwyczajach, tradycjach i folklorze danego regionu.
Po zakończeniu części wykładowej i gromkich brawach dla prelegentów Wiec ruszył niemal bez przerwy z pierwszym tematem obrad. Po krótkiej prezentacji historii „Gniazda”, której podjął się redaktor naczelny Witt Wilczyński poruszono problem samego pisma, o którym szerzej opowiedziała Laszka. Ustalono, że na tym etapie konieczna jest pomoc i wsparcie ze strony wszystkich możliwych Rodzimowierców w Polsce, którzy zgłosiliby się aktywnie do współpracy. Każdy nowy numer „Gniazda” uzależniony jest od sprzedaży poprzedniego, co wiąże się z kilkoma czynnikami. Przede wszystkim pomoc w kolportażu – tutaj nie było głosu sprzeciwu ze strony żadnej z gromad, wręcz padały konkretne propozycje. Drugim czynnikiem jest nadsyłanie tekstów. Dobrym rozwiązaniem byłoby, by przynajmniej jeden tekst od gromady zawsze wypływał w stronę „Gniazda”, co pozwoliłoby uczynić pismo regularnie wychodzącym dwa razy do roku. Laszka podkreślała, że współdziałanie osób z różnych grup zdecydowanie będzie ubogacać „Gniazdo”. Pomysły zostały zaakceptowane na Wiecu.

Ze względu na problemy ze stroną internetową Gniazda pracy nad nią podjął się Wiesław Glaner ze Słowian Północy. Marcin Kucharski z Gromady Swarga zaoferował swoją pomoc jeśli chodzi o skład numeru. Natomiast w sprawie wzbogacenia redakcji „Gniazdo” otrzymało wsparcie od kolejnych osób – swoją wolę pomocy zgłosiły Świerada z krakowskiej Gromady Wanda (korekta), Agnieszka Ptaszyńska z toruńskiego Stowarzyszenia Kałdus (dział literacki) oraz Sylwia Sylwana Kasperczyk (dział grafiki). Wśród burzliwej dyskusji nad tematem „Gniazda” padła też propozycja, aby każda gromada wyłoniła jedną osobę reprezentacyjną odpowiedzialną za kontakt z pismem. W świetle istniejącego kryzysu wiszącego nad wydawnictwem zaproponowano też zmianę na stanowisku redaktora naczelnego, co mogłoby okazać się najodpowiedniejszą formą pomocy dla „Gniazda”.

W sobotę jednak chętnego nie wyłoniono.

Drugim problemem omawianym tego dnia była propozycja Kalendarza Słowiańskiego na 2017 rok. Sama inicjatywa dość dobrze już wszystkim znana z poprzedniego roku zyskała szerokie grono zwolenników tego tematu na Wiecu wśród wszystkich gromad. Poza naturalną pomocą w postaci kolportażu, ustalono kilka konkretnych szczegółów pod kątem rozpoczęcia prac nad nowym kalendarzem. Zaproponowano m.in. umieszczenie legend i podań, imion słowiańskich, a także dat wydarzeń ważnych dla naszej historii na stronach kalendarza. Padła prośba o nadsyłanie tekstów wzbogacających treść Kalendarza do końca września. Sprawę projektu graficznego przejął Dawid Walkowiak z Gontyny. Za finalny moment nadsyłania prac do kalendarza uznano październik, kiedy to dokona się selekcji tych najbardziej wartościowych i odpowiadających formie wydawniczej.

Kolejnym omawianym punktem Wiecu była relacja ze Święta Stado, jakie odbyło się w maju tego roku w Owidzu. Jako że było to pierwsze od set leci reaktywowane święto, mówiono nie tylko o jego zaletach ale przede wszystkich główny nacisk położono na problemy związane z jego organizacją i jak można ich uniknąć przy okazji kolejnej edycji za rok. Dawid Walkowiak zwrócił cenną uwagę na fakt, że liderzy grup powinni popracować nad ceremoniałem powitalnym, jak również, że niekiedy brakowało solidarności w pracy zespołowej, co jest rzeczą niebywale ważną przy organizacji tak wielkich świąt. Jak podano do ogólnej wiedzy, w tym roku na  grodzisko w Owidzu przyjechało 140 na 200 zgłoszonych osób, natomiast w ciągu dwóch dni trwania imprezy Święto Stado odwiedziło 350 turystów. Wspólnie zdecydowano, że kolejne Stado odbędzie się za rok, również w Owidzu, aby mieć skalę porównawczą w stosunku do poprzedniego roku, natomiast o następnych zadecydujemy już na kolejnym Wiecu.

Czwartym punktem obrad sobotniego Wiecu było oświadczenie w sprawie przeprowadzenia przez środowisko Krytyki Politycznej świeckich postrzyżyn oraz kosoplecin, co godziło w sferę sacrum każdego polskiego rodzimowiercy. Wspólnoty zrzeszone na tegorocznym Wiecu zgodnym głosem oświadczyły, że potrzebna jest natychmiastowa reakcja w formie pisemnego protestu przeciwko takim działaniom, które są szkodliwe dla naszej Rodzimej Wiary w Polsce, a także stawiają nas w niewłaściwym świetle wobec ludzi, którzy pragnęliby ją poznać. W przypadku kolejnych incydentów ze strony Krytyki Politycznej – wystosowanie pisma do prokuratury o naruszeniu świętości religijnej. Pierwotne oświadczenie autorstwa Bartłomieja „Sambora” Dejnegi (ZW Rodzima Wiara) zostało przeredagowane pod piórem Gniewka Prażmowskiego z Drzewa Przodków i w skróconej formie przyjęte przez Wiec dzień później.

Pierwszy dzień obrad IV Ogólnopolskiego Wiecu Rodzimowierczego w Powsinie zakończył się – jak przystało – miłym akcentem. Do Konfederacji Rodzimowierczej została przyjęta oficjalnie Gromada Wanda z Krakowa, która odbyła już swój zasłużony rok karencji. Natomiast nowe zgłoszenie do Konfederacji przyjęto od grupy Słowianie Północy – Pomorzanie z głosem doradczym w Radzie KR.

Po obradach nastał czas biesiady na pobliskiej polanie.

Wraz z nastaniem nowego dnia blask promieni mocarnego Słońca wniósł nową energię i świeże pomysły do niedzielnej debaty wiecowej. A rozmowę zaczęto od podjęcia kwestii dość istotnej, mianowicie zwołania konferencji jesienno-zimowej w ramach Konfederacji Rodzimowierczej. Stanęło na tym, że taka konferencja jest wszystkim potrzebna, zaplanowano na nią wykłady, poruszenie bieżących tematów i omówienie perspektyw na przyszłość. Wstępnie spotkanie przewidziano na drugą połowę listopada. Jako miejsce wstępnie wyznaczono Krzemianki Opatowskie.

Dawid Szymański ze Stowarzyszenia Kołomir wystąpił z szeregiem ciekawych tematów na tegorocznym Wiecu. Przede wszystkim zwrócił uwagę na potrzebę napisania wspólnymi siłami książki mającej na celu przybliżenie czytelnikowi podstawowych tradycji rodzimowierczych. Uchwycone one byłyby w formie opisów obrzędów w cyklu rocznym, Bogów, tradycji z nimi związanych, jak również uwzględnienie regionalnych obyczajów w stosunku do obchodzenia świąt. Uczestnicy Wiecu zgodnie przyjęli, że istnieje potrzeba napisania takiej książki w wersji skierowanej dla osób dorosłych oraz, że należy rozpocząć nad nią intensywne prace. Odrzucono pomysł firmowania książki jednym imieniem i nazwiskiem autora. Przyjęto, że będzie miała formę przewodnika duchowego dla każdego Rodzimowiercy.

Kolejnym problemem, poruszanym do tej pory jedynie na forach internetowych, było określenie zasad dotyczących przyjmowania żercy do kręgu wspólnoty. O ile sam wybór właściwej osoby na tę funkcję, poprzez głosowanie w każdej gromadzie, nie wzbudzało do tej pory kontrowersji, o tyle przypadki osób, które, nie do końca świadome pełnienia obowiązków żercy, piastowały te stanowiska – dawały powód do zastanowienia. Padł nawet pomysł utworzenia Akademii Żerców i debatowano przez chwilę nad jego sensem, jednak wszyscy doszli zgodnie do wniosku, że nikt nie jest w stanie, oprócz samego żercy, który pełni posłannictwo duchowe i misyjne, być całkowicie świadomym swego powołania. Jedynym rozwiązaniem problemu pozostaje na przyszłość odwoływanie z funkcji (w drodze glosowania pojedynczej wspólnoty, której ten problem miałby dotyczyć) żercy osoby, która w sposób drastyczny narusza zasady pełnienia swej funkcji.
Ostatnim tego dnia tematem zaproponowanym na Wiecu przez Dawida ze Stowarzyszenia Kołomir był nieśmiertelny temat walki z tzw. „turbosłowianami” czyli osobami, które dają wykoślawiony obraz na Rodzimowierstwo Polskie poprzez propagowanie fałszywych i niczym nie podpartych teorii. Problem jest o tyle trudny, że wydawałoby się iż nie do rozwiązania. Niektórzy mogliby widzieć w tym „walkę z wiatrakami”, gdyby nie czyjś pomysł na antyreklamę. Otóż wiele nieświadomych osób daje się pociągnąć w pułapkę samego mechanizmu „turbosłowian”, nie zdając sobie sprawy z treści, jakie są im podsuwane. Warto zatem takie osoby zacząć uświadamiać i zastosować chwyt w stylu: „Białczyński – znakomita literatura fantastyczna z elementami rodzimowierczymi”. Wystarczy może tylko  jedno takie zdanie, po przeczytaniu którego, czytelnik inaczej traktuje wybraną lekturę. Uczestnicy Wiecu zgodnie orzekli, że nie ma w tym pomyśle cienia złośliwości, a jedynie jest to podkreślenie prawdy, w dodatku okraszone darmową reklamą. Postanowienie zyskało aprobatę wszystkich.

W drugim dniu obrad Wiecu, w niedzielę, Świerada z Krakowa (Gromada Wanda) wspomniała też o ciekawym pomyśle utworzenia na internetowej stronie You Tube specjalnego kanału poświeconego jedynie sprawom Rodzimowierstwa Polskiego. Umieszczano by na nim reportaże filmowe ze świąt, wykłady nagrywane kamerą lub inne ciekawe wydarzenia ze świata naszych Rodzimowierców, jak chociażby swaćba czy postrzyżyny. Pomysł zdobył uznanie wszystkich gromad obecnych na obradach.

Ustalono, że organizacją kolejnego Wiecu zajmie się za rok Gromada Wanda z Krakowa, jednak o szczegółach poinformuje na forum osobiście w odpowiednim czasie. Wyłoniono też jednomyślnie nowego redaktora naczelnego „Gniazda”, którym został Mateusz Albin ze Stowarzyszenia Kołomir.
 
Na koniec tegorocznych obrad podjęto temat utworzenia silnego i jednolitego związku wyznaniowego, który miałby założenia statutowe odpowiadające każdej gromadzie związanej z Konfederacją Rodzimowierczą. Tomasz „Poświst” Rogaliński ze Stowarzyszenia Gontyna zwrócił szczególną uwagę na to, że istnieje kilka rozwiązań tego pomysłu. Można zbudować całkiem nowy związek, ale istnieje też możliwość oprzeć się na tym, który już istnieje, ma stabilną pozycję w Polsce, jeśli chodzi o stronę prawną, ale wymagałoby to kardynalnych zmian statutowych, odpowiadających i dostosowanych do ogólnie pojętego Rodzimowierstwa Polskiego, na co wszyscy musieliby wyrazić swoją zgodę.
 
W międzyczasie głos zabrał naczelnik ZW Rodzima Wiara – Staszko Potrzebowski z Wrocławia. Mówił o potrzebie budowania silnego związku, którego wyznawcy byliby świadomi swoich słowiańskich korzeni. Zdał też relację z ECER-u jaki odbył się w tym roku.

Podsumowując, tegoroczny IV Ogólnopolski Wiec Rodzimowierczy upłynął w ciepłej, rodzinnej atmosferze, wpływającej pozytywnie na podejmowane na nim decyzje. Wiele było tematów do rozmów, a przyznać trzeba, że nie były to tematy łatwe do omówienia. Mimo wszystko z roku na rok daje się wyraźnie odczuć coraz większą więź i wspólnotę między gromadami, co wróżyć nam może jedynie coraz lepszą przyszłość Rodzimowierstwa Polskiego. Ale o tym, jak jej losy potoczą się dalej, jedynie Bogom sądzić, a nam czynić.

Sława Bogom!

Więcej zdjęć w galerii...

Logowanie

Najbliższe święto

Kupała 23.06.2017 20:00 86 Dni Opis obrzędu

Ostatnio na forum

1996-2017 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος