TEMAT: Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin

Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin 3 tygodni 6 dni temu #8707

Witam!
Mam nadzieję, że piszę w odpowiednim dziale - i na odpowiednim forum ;)
Ostatnio zacząłem czytać w internecie o rodzimowierstwie słowiańskim. I choć od dawna spotykałem się z różnymi formami rekonstrukcjonizmu czy też pasji do szeroko pojętej słowiańskiej (przedchrześcijańskiej) kultury, to fakt, że wiele osób rzeczywiście wierzy i czci dawnych bogów, był (i w zasadzie wciąż jest) dla mnie ciekawostką dość egzotyczną, co w sumie zabawne, wziąwszy pod uwagę, że mówimy o wierze słowiańskiej :P
Jestem chrześcijaninem. Chciałbym więc Was prosić o podzielenie się swoimi przemyśleniami związanymi z dwiema kwestiami:
Po pierwsze, czym jest dla was rodzimowierstwo? Oraz skąd czerpiecie wiedzę o bogach i o tym, czego (jeśli w ogóle czegoś) od was oczekują?
Po drugie, w jaki sposób staliście się rodzimowiercami? Czy przedtem wierzyliście w istnienie Boga chrześcijańskiego? Co was przekonało do powrotu do wiary przodków?
Pozdrawiam i liczę na wiele wyczerpujących odpowiedzi :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin 3 tygodni 4 dni temu #8708

  • Gryzek
  • Gryzek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 41
Cześć @elifelet. Odpowiadając na Twoje pytania:
Po pierwsze, czym jest dla was rodzimowierstwo?

Dokładnie tym samym, czym dla Ciebie jest chrześcijaństwo :) Rodzimowierswo jest wiarą, która jak każda inna wiara, wpływa w jakiś sposób na życie.
skąd czerpiecie wiedzę o bogach i o tym, czego (jeśli w ogóle czegoś) od was oczekują?

Wbrew pozorom i powszechnie ukorzenionej opinii, jest całkiem sporo wiedzy o dawnych wierzeniach Słowian. Zauważyć też można sporo podobieństw do wierzeń z innych „kultur” (że tak napiszę).
Co do tego, czego oczekują Bogowie. To już kwestia „rozmowy” z Nimi. Myślę, że jako chrześcijanin rozumiesz o czym piszę. Mianowicie, podczas szczerej rozmowy, modlitwy jak i w codziennym życiu możemy dostrzec różne instrukcje od Bogów czy Boga w Twoim przypadku. Na pewno oczekują tego abyśmy cały czas dążyli do bycia lepszym sobą niż dzień wcześniej. Abyśmy nie krzywdzili innych swoimi czynami, a także i słowami, które często ranią gorzej niż fizyczny cios. No i, miłe jest Bogom, abyśmy żyli w przyjaźni z pzyrodą, której częścią przecież jesteśmy.
Po drugie, w jaki sposób staliście się rodzimowiercami? Czy przedtem wierzyliście w istnienie Boga chrześcijańskiego? Co was przekonało do powrotu do wiary przodków?

Tak, byłem przedtem katolikiem, ale nigdy nie odnalazłem siebie w tej wierze. A co mnie przekonało do rodzimowierstwa? Hmm, cóż. Najpierw interesowałem się celtyckimi i słowiańskimi wierzeniami i całą tą kulturą, później dowiedziawszy się, że istnieją ludzie, którzy nadal kultywują te wierzenia, postanowiłem udać się na obrzędy, które organizowali w moim mieście rodzimowiercy. Później wszystko to, co interesowało mnie jako - swego rodzaju - historia, zaczęło mnie interesować od strony religijnej. No i tak jakoś się potoczyły sprawy, że oto jestem rodzimowiercą. :cheer:
Swoją drogą, bardzo mnie też urzekło to, że elementem tej religii jest przywiązanie do natury.

Możesz mieć trochę kłopot z otrzymaniem tu odpowiedzi, ponieważ większość rodzimowierców poprzenosiła się z forum na facebooka.
Ostatnio zmieniany: 3 tygodni 4 dni temu przez Gryzek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin 3 tygodni 4 dni temu #8709

Możesz mieć trochę kłopot z otrzymaniem tu odpowiedzi, ponieważ większość rodzimowierców poprzenosiła się z forum na facebooka.

Dzięki za informację i za odpowiedź - jeśli jednak ktoś jeszcze się tu znajdzie i odpowie, będzie bardzo miło :)
Tak, byłem przedtem katolikiem, ale nigdy nie odnalazłem siebie w tej wierze. (...) to, co interesowało mnie jako - swego rodzaju - historia, zaczęło mnie interesować od strony religijnej. No i tak jakoś się potoczyły sprawy, że oto jestem rodzimowiercą.

Gwoli wyjaśnienia - jestem chrześcijaninem, ale nie katolikiem, tylko protestantem - sam odszedłem z Kościoła Rzymskokatolickiego, więc jestem w stanie zrozumieć "nieodnajdywanie się" w Kościele "większościowym" ;)
Ale też z tego względu o wiele bardziej niż kwestie tradycji i obrzędów interesuje mnie sprawa podejścia rodzimowierców do istnienia Boga chrześcijańskiego a istnienia bogów słowiańskich. Bo opisujesz to troszkę tak, jakby to, czy naprawdę istnieje Bóg chrześcijan albo czy istnieją bogowie Słowian, było sprawą... drugorzędną - wiesz, co mam na myśli?
No bo gdyby bogowie Słowian nie istnieli, chyba nie miałoby sensu oddawanie im czci, niezależnie od tego, jak ciekawe byłyby rodzimowiercze obrzędy. A do tego jeśli Bóg chrześcijański istnieje rzeczywiście, to porzucenie Go równałoby się z minięciem się z jedyną drogą do szczęśliwej egzystencji po śmierci.
Więc bardziej pytam o to: co przekonało Cię (i każdą osobę czytającą ten wątek, która miałaby chęć odpowiedzieć ;) ), że istnieje nie Bóg chrześcijan, lecz bogowie Słowian? Mógłbyś się do tego odnieść?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin 3 tygodni 3 dni temu #8710

  • Gryzek
  • Gryzek Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 41
Gwoli wyjaśnienia - jestem chrześcijaninem, ale nie katolikiem, tylko protestantem - sam odszedłem z Kościoła Rzymskokatolickiego, więc jestem w stanie zrozumieć "nieodnajdywanie się" w Kościele "większościowym"

Zwracam honor w takim razie, mamy nawet coś wspólnego ze sobą, a mianowicie niezbyt przychylną opinię wsród katolików. Wy heretycy, my poganie :laugh: Ale zostawmy to.
Bo opisujesz to troszkę tak, jakby to, czy naprawdę istnieje Bóg chrześcijan albo czy istnieją bogowie Słowian, było sprawą... drugorzędną - wiesz, co mam na myśli?

Rozumiem, że mogłem to źle ująć w słowa. Oczywiście, że tak nie jest. Bogowie są na pierwszym miejscu, są to istoty sprawujące pieczę nad światem, do których się modlimy, oddajemy cześć i zwracamy się w potrzebie.
No bo gdyby bogowie Słowian nie istnieli, chyba nie miałoby sensu oddawanie im czci, niezależnie od tego, jak ciekawe byłyby rodzimowiercze obrzędy.

Zdecydowanie, obrzędy są pewnym rodzajem ekspresji, ale nie tylko. Wierzymy, że obrzędy mają moc, która pozwala kontaktować się z Bogami. Tak jak w chrześcijaństwie za pomocą modlitw wygłasza się swoje prośby do Boga, następuje kontakt człowiek-Bóg. W końcu wszyscy wierzymy, rodzimowiercy, chrześcijanie i inni muzułmanie, że modlitwy i obrzędy są Bogom miłe i zyskujemy dzieki nim ich przychylność.
A do tego jeśli Bóg chrześcijański istnieje rzeczywiście, to porzucenie Go równałoby się z minięciem się z jedyną drogą do szczęśliwej egzystencji po śmierci.

Obcowanie z Bogiem czy z Bogami to odnalezienie szczęścia i spokoju. Istoty, do których można się zwrócić o pomoc w potrzebie, a także o zwykłe błogosławieństwo o lepsze jutro. Bogowie (czy też Bóg) sprawiają, że ma się poczucie bezpieczeństwa i to, że jednak jest coś więcej niż tylko smutna wizja tego, że jesteśmy kupką zbitych atomów, które po śmierci się rozpadną i tyle po nas będzie.
Każdy to szczęście, spokój i zapewnienie czegoś lepszego po tym życiu musi znaleźć sam. Ja znalazłem to w rodzimowierstwie.
Ostatnio zmieniany: 3 tygodni 3 dni temu przez Gryzek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin 3 tygodni 3 dni temu #8711

Obcowanie z Bogiem czy z Bogami to odnalezienie szczęścia i spokoju. (...) Bogowie (czy też Bóg) sprawiają, że ma się poczucie bezpieczeństwa i to, że jednak jest coś więcej niż tylko smutna wizja tego, że jesteśmy kupką zbitych atomów, które po śmierci się rozpadną i tyle po nas będzie.
Każdy to szczęście, spokój i zapewnienie czegoś lepszego po tym życiu musi znaleźć sam. Ja znalazłem to w rodzimowierstwie.

Innymi słowy, przekonują Cię subiektywne odczucia, tak? Tylko że ja jako chrześcijanin (tak samo zresztą jak wyznawcy wielu innych religii) też mógłbym powołać się na moje odczucia szczęścia i pokoju w obcowaniu z Chrystusem, żeby dowieść, że to moja religia jest tą słuszną. Oczywiście nikogo to donikąd nie doprowadzi; nasze odczucia mogą zupełnie nie odpowiadać temu, jaka jest rzeczywistość. Mogłoby być tak, że żadnego Jezusa nigdy nie było, a ja i tak mógłbym odczuwać w sercu Jego obecność, gdybym był w takiej wierze wychowany, gdyby ktoś mnie do tego przekonał przykładem swojego życia, gdyby po prostu cała idea chrześcijaństwa bardzo mnie pociągała itd.
A przecież nie może być tak, że jednocześnie obydwie nasze religie są słuszne - bo podczas gdy różne wiary politeistyczne (rozumiem, że możesz nazwać się politeistą? ;) ) mogłyby być jednocześnie prawdziwe, to jednak monoteizm (a przynajmniej chrześcijaństwo) jest albo fałszywy i nie trzeba się nim przejmować, albo prawdziwy i wyklucza wszystkie inne poglądy na Boga lub Bogów.
Mam nadzieję, że wiesz, dokąd zmierzam. Szanuję Twój wybór i rozumiem, że dzięki niemu odnalazłeś szczęście i spokój. Chodziło mi jednak raczej o obiektywne powody - a więc niezwiązane z uczuciami, dostępne dla wszystkich - które pozwalałyby nam uznać, że istnieje wielu bogów, a nie chrześcijański Bóg jedyny. Mógłbyś się odnieść do tego?
Ostatnio zmieniany: 3 tygodni 3 dni temu przez elifelet.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dlaczego rodzimowierstwo? - pyta chrześcijanin 3 tygodni 3 dni temu #8712

  • Wodrik
  • Wodrik Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Ario(lo)vistus maga te runy.
  • Posty: 142
Tak z waszych wypowiedzi wynika to, że wierzycie w wielo czy jedynobóstwo, jeden to wprost napisał, drugi uznał to za kluczowy powód dlaczego wierzy, z powodów jednak egoistycznych, chcecie dzięki temu zachować swą poczętą na tym świecie egzystencję czy świadomość duszę.

Po co bogu/bogom tacy egoiści, za stronników? Czy ten świat was obchodzi? Trochę żartobliwie, w krótkiej perspektywie napadną na was, wyznawcy z ISIS i eksterminują, potem nie będzie już produkcji duszyczek wam podobnych, tylko same duszyczki islamistyczne, czy przyjdą za wami do nieba w przewadze liczebnej i też was w niebie eksterminują...

Ja jestem wyznawcą w pewnym sensie "apollonizmu" czyli religii, jak opisywał to Cyceron Według Cycerona nazwa religia pochodzi od łacińskiego słowa relegere lub religere (ponownie odczytywać, gruntownie rozważać). ... czyli będącej w istocie nauką, w starożytności odróżniano religię mędrców czyli naukę, oraz bajki poetów czyli mitologię.

Co do Biblii i jej boga uznałem kiedyś, już nawet jako nastolatek, że to po prostu księga o historii Żydów, i ich mitologii, dość prymitywnej zresztą. Dla tego ma znaczenie dla mnie tyle o ile coś wspomina o historii "starożytnego niezwyciężonego narodu z krańców północy"...

Paradoksalnie więcej mam wspólnego z Biskupem Kadłubkiem niż z forumowym RKPowcem zbierającym datki, który wierzy w rodzimego boga "ręce boga" z kultury przeworskiej oraz w to, że Przeworczycy to Germanie. Obaj z Kadłubkiem jesteśmy z wyznania narodowej historii wielkolechitami, z tym, że on musiał pisać ogródkami, a ja mogę pisać bez ogródek, to jest bez oglądania się na poglądy chrześcijan.

Nawiasem mówiąc podobno wyznawców wielkolechityzmu - turboslawizmu według Magna Polonia ma być więcej niż pogan, a jak stwierdził Michalkiewicz musi być to sbecka prowokacja, bo "wielkolechityzm" to ma być młot na chrześcijaństwo. Na youtube ogłosili już krucjatę...



Ci komentatorzy nawet nie zauważyli, że archeologia potwierdza, oraz sami potwierdzili to, że kultura łużycka w VIII w pne. była wyżej rozwinięta niż współczesna jej grecka 3minuta 50s w/w filmiku. To u nas była nauka którą zaniosła scytyjska inwazja na bliski wschód ok 630 roku pne. Też prelegent nazwa Wisłę Erydanem, lokalizuje u nas Faetona itd., ale reszta ustaleń to brednia Scytowie nie najechali sami siebie, bo kultura Łużycka to Scytowie królewscy, była po prostu wojna domowa powracających po 30 latach Scytów z bękartami, jakich napłodziły Reginki/Bazylidkami z sługami.

Oczywiście mam swoje radości

naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460...kryto-pod-olawa.html

"rondel - typ konstrukcji bardzo rzadko spotykanej w naszym kraju. Do tej pory w Polsce odkryto tylko trzy podobne struktury: w Wenecji pod Biskupinem, w Bodzowie koło Głogowa, a w ostatnich miesiącach - pod Chojną w okolicach Szczecina.

Są to najstarsze przykłady monumentalnej architektury w Europie, określane najczęściej mianem centrów ceremonialnych lub świątyń."

"Najprawdopodobniej za zasłoną palisad odbywały się zróżnicowane obrzędy i rytuały. To specjalne miejsce w ówczesnym krajobrazie przyczyniało się do wzmacniania tożsamości i integracji grupowej, przekazywania wartości i wzorców zachowań oraz utrwalania pamięci społecznej" - sugeruje dr Furmanek.

Jak dodaje, nie można wykluczyć, że wejścia do kompleksu pełniły jednocześnie funkcje związane z obserwacjami astronomicznymi. Co oznacza, że całe założenie mogło być gigantycznym kalendarzem.

Miejsce to nie pełniło funkcji obronnych, "choć nie można wykluczać, że okoliczni mieszkańcy mogli się chronić za fortyfikacjami podczas zagrożenia" - zaznaczył naukowiec. - "W rzeczywistości funkcja rondeli była złożona i zapewne łączyła w sobie wszystkie te interpretacje".


Czyli wychodzi na moje chronologię roki i opoki, wymyślono w Polsce, by liczyć dni miesiące lata czy wieki, trzeba znać arytmetykę na trochę wyższym poziomie komplikacji, niż tabliczka mnożenia. Wisła nazwana Chronosem, to nie jest przypadek.

Pisałem to choćby tak kilkanaście lat temu, oczywiście można nazwać je świątyniami Chronosa, Wisłę nazwano Chronosem(Bóg Polaków Nyja-Enjon Czas-Wieczność), oczywiście były też schronem, ochroną, schronieniem.

"Jeszcze raz wracamy do całej świątyni tym razem w rekonstruowanym kręgu, wielkie kolumny to krąg wieków, małe kręgi były by kręgami dni, tygodni, miesięcy może i lat, jest to po prostu wielki zegar, godziny odmierzały świece palone wewnątrz świątyni, przesuwano później lub zaznaczano kolumnę - kamień dnia, gdy mijało siedem dni (lub dziewięć), odznaczano tydzień, wracając do dna pierwszego tygodnia, liczono drugi tydzień itd. miesiące, lata, wieki, nasze słowotwórstwo czasu na to wskazuje rok(skała) - opoka-epoka, minu'ta - mina(kamień)."

ps. nie wiem czy istnieją bogowie czy też bóg, na pewno w tak olbrzymim wszechświecie 4 biliony galaktyk składające się setek miliardów gwiazd, jest miejsca dość dużo dla różnych bogów, choć może nie być ich wcale, taki Elon Musk uważa, że ten świat to symulacja komputerowa, specjalnie dla niego, też trochę egoistycznie ;)
Sto województw tysiąca czyli Suevia - "trzymał województwo tysiąca" = "kraj ich ma sto okręgów plemiennych, z których rokrocznie wyprawiają za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych" (województwo tysiąca = okręg tysiąca zbrojnych)
Ostatnio zmieniany: 3 tygodni 3 dni temu przez Wodrik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Logowanie

Najbliższe święto

Szczodre gody 23.12.2017 20:00 35 Dni Szczodre gody
1996-2017 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος