Żywoty św. Ottona z Bambergu, który chrystianizował Pomorze w XII wieku opisują kult Jarowita w pomorskiej Wołogoszczy i połabskiej Obli (Havelberg). W Wołogoszczy znajdowała się świątynia poświęcona Jarowitowi, o którym jeden z żywotów pisze: "Jarowit (Gerovitus), który po łacinie Marsem się nazywa...", a inny mówi o nim wprost, jako o bogu wojny. W owej świątyni znajdowała się wielka, ozdobna, pozłacana tarcza, poświęcona temu bogu, która stanowiła wielką świętość, a w związku z tym nikomu nie wolno jej było dotykać. Wynoszono ją ze świątyni i niesiono przed wojskiem wyłącznie w czasie wojny, jako symbol i wróżbę zwycięstwa. Podczas misji Ottona w 1128 roku, mieszkańcy Wołogoszczy rzucili się na jego świtę, podejrzewając przybyszy o chęć podpalenia świątyni, tym bardziej, że jednemu z wieśniaków miał się ukazać Jarowit, by przestrzec swój lud przed misją. Jeden z towarzyszy Ottona, kleryk Dytryk, uciekając przed tłumem wpadł do świątyni, chwycił świętą tarczę i wybiegł z nią naprzeciw tłumowi. "Ci zaś - jak pisze żywociarz - jako głupi wieśniacy, myśląc, że ich bóg Jarowit na nich pędzi, zdumieni zawrócili i padli na ziemię".

Czytaj więcej...

W XIX wieku romantyczni badacze Słowiańszczyzny pisali o słowiańskim bogu Światowidzie, czyli "widzącym świat", bo swymi czterema licami patrzącym w cztery jego strony. Żyjący w XX wieku, a tworzący głównie w USA polski artysta Stanisław Szukalski utworzył nawet własny neologizm, mający dokładnie wyjaśniać i zastąpić imię owego boga - "Świat-Owid, czyli Owidzacz Świata, bo świecący w czterech kierunkach widnokręgu". Kiedy indziej zaś, imię to przedstawiano w formie Swantewit, co było najbardziej dosłowną transkrypcją formy Svantevith, pozostawionej nam przez łacińskie kroniki. Pojawiała się także forma "Światowit". Imiona w tej postaci do dziś pokutują w kulturze polskiej, dostarczając pomysłów komisjom nadającym nazwy ulic w miastach, właścicielom restauracji, a nawet posłużyło PKP i dziś przemieszczając się linią kolejową na trasie Szczecin - Przemyśl jedziemy właśnie pociągiem o nazwie "Światowid".

Czytaj więcej...

W lutym tego roku został założony Społeczny Komitet Odtworzenia Płaskorzeźby Orła Piastowskiego autorstwa Stanisława Szukalskiego w Katowicach. Stanisław Szukalski ps.art. „Stach z Warty” wybitny rzeźbiarz, malarz, rysownik, projektant , założyciel Szczepu Rogate Serce  grupy artystycznej , która działała od 1929  i gromadziła artystów zainspirowanych kulturą  dawnej słowiańszczyzny. Do  1936 roku Szczep zorganizował  szereg  wystaw na terenie całej Polski ,zajmował się szeroką działalnością promującą swoją sztukę wydając pocztówki z reprodukcjami swoich prac,  publikując artykuły prasowe, jak również wydając własne pismo Krak. W 1938 roku Szukalski wydał również tragedię sceniczną "Krak, Syn Ludoli".

Czytaj więcej...

6 września rano, na Zaporożu (Ukraina), miał miejsce bezprecedensowy akt wandalizmu. Znioszczono posągi wizerunków trzech Bogów słowiańskich, postawione na wyspie Khortytsya. Badania archeologiczne wykazały, że na wyspie, już w epoce brązu, znajdowało się sanktuarium, w którym miejscowi Słowianie czcili Bogów. Wysyłkiem związku "Арійський шлях" (Aryjska Droga) postawiono w tym miejscu, nieopodal świątyni "Двох Кілець" wizerunki Welesa i Peruna. Inna wspólnota w sąsiedniem sanktuarium postawiła posąg Mokoszy. Ponadto, na wzgórzu dalej była kącina rosyjskich rodzimowierców ze związku "Схрону Єж-словен". Niezidentyfikowani sprawcy ścieli piłą łańcuchową posągi Peruna i Welesa a posąg mokoszy wyrwano z korzeniami. Resztki posągów zawleczono na brzeg Dniepru, gdzie porąbano je siekierami.

Czytaj więcej...

Mokosz wymieniana jest m.in. w " Powieści lat minionych " wśród bogów, którym władca ruski Włodzimierz wystawił w Kijowie posągi, zaś z owego tzw. "panteonu włodzimierzowego", wyłącznie ona przetrwała w pamięci ludu aż do XIX wieku. Do niedawna Mokosz znana była ludowi słowiańskiemu, jako demon, którego pole działania skupiało się wokół domu. W folklorze północnoruskim opiekowała się strzyżeniem owiec i przędzeniem, wiązana powszechnie z pracami kobiet. Jako bóstwo żeńskie, rzeczywiście pozostała najdłużej w pamięci kobiet, ale wcześniej czczona była przez wszystkich, jako żeński aspekt porządku kosmicznego.  Jej imię posiada związek z rdzeniem "mok-", tak jak "mokry", "moczyć", ale wskazywano również na etymologię sanskrycką od "makha" - "szlachetny, bogaty". Czy obie etymologie muszą się jednak wzajemnie wykluczać? Przecież istnieje silne skojarzenie kulturowe wilgoci z dostatkiem.

Czytaj więcej...

Według "Kroniki Słowian" Helmolda z Bozowa z ok. 1170 roku, Prowe był bogiem Słowian połabskich, u których " najpierwszymi i najważniejszymi byli Prowe, bóg ziemi starogardzkiej, Siwa, bogini Połabian... ". Bogowie ci mieli poświęconych sobie kapłanów, a ku ich czci urządzane były uczty ofiarne, podczas których zabijano woły i owce, a " kapłan kosztuje jego (zwierzęcia - I.D.G.) krwi, by stać się wrażliwszym na wieszcze natchnieni ". Panowało bowiem rzekomo przekonanie o tym, że bogowie najchętniej odpowiadają na wezwanie krwi. Helmold dalej więc straszył, iż obok zwierząt czasem składa się chrześcijan, głosząc iż w ich krwi szczególnie lubują się słowiańscy bogowie. Ośrodkiem kultu Prowe był Stargard wagryjski (Oldenburg w Holsztynie), w którym zagościł biskup Wicelin, kiedy to głównym kapłanem był Mike.

Czytaj więcej...

Logowanie

Najbliższe święto

Kupała 23.06.2017 20:00 90 Dni Opis obrzędu

Ostatnio na forum

1996-2017 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος