Myśl twoją szybką - już ciężko uchwycić
Już niemożliwym skłonić cię ku ziemi...
Nie odpowiadasz na moje wołania
Gdzieś tam w podniebnej, bezbarwnej przestrzeni

Z rzadka przychodzisz, wraz z rozpękłym świtem
Nie dbasz o pola i serce stęsknione
Już nie zanucisz melodii nam znanej
Odkąd niebiańską przywdziałeś koronę

Ja, stojąc tutaj - głosu nie śmiem podnieść
Próbuję wspomnienia w swym sercu ożywić
Bo kimże ja jestem, na ziemskim padole
By gromowładcy się woli sprzeciwić?

Mówili mi ludzie, widzieliśmy w burzy
Gdy kołem smoka otaczali ciasno
Ich twarze rozświetlił piorun syczący
I był między nimi twój mąż, niewiasto

Jak ci tam miły? Śmiech twój Strzybóg niesie
Kątem oka widzę, po niebie przemykasz
Między chmurą, wichrem ponad dzikim deszczem
pojawiasz się i znikasz - pojawiasz i znikasz...

Logowanie

Najbliższe święto

Kupała 23.06.2017 20:00 55 Dni Opis obrzędu

Ostatnio na forum

1996-2017 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος