Nic nie zatrzyma tej śmierci
Nic nie powstrzyma wolnej mej duszy
Gdy wiatr zawyje w gałęziach
I ziemia się dziwnie poruszy

Gdy spadną mi lata na głowę
Dni i miesiące, godziny
I wszystko zobaczę jak żyję
Żem była li tylko z tej gliny

Co ludzi obleka od zewnątrz
I kształt im zwierzęcy nadaje

I pójdę do kraju zwycięzców
Na cudne Nawii rozstaje...

Gdy będę umierać spełniona
Gdy puchacz mi głucho zaśpiewa
Gdy trawa pod głowę zaściele
I cicho odezwą się drzewa

Gdy słońce mi zniknie z widoku
Potężne, com czciła latami
Gdy księżyc wzejdzie na niebo
Lecz zniknie mi gdzieś za chmurami

Gdy wszystko co żywe zapłacze
Gdy trzciny odezwą się szumnie
Podniosę swe czoło do Bogów
Do grona przystąpię Ich dumnie

Gdy ogień zapłonie żałobny
Gdy dym się hen w niebo uniesie
Zatańczę gdzieś na polanie
U Bogów w najświętszym lesie...

Logowanie

Najbliższe święto

Szczodre gody 23.12.2017 20:00 8 Dni Szczodre gody

Ostatnio na forum

1996-2017 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος