aro i bogumila copy

Gammadion: Sława Aro! Podobnie jak Twój przedmówca Lupus tworzyłeś Oddział Ziem Wielkopolski ZRW/RW. Jak wspominasz tamte czasy?

Aro: Witaj. Czasy tamte wspominam bardzo dobrze. Wiele wspaniałych momentów, przeżyć i znajomości. Wiele osób które zostało wprowadzone do Kręgu Rodzimej Wiary i w związku z tym wiele doświadczeń w sprzecznościach poglądów, wiele podziałów itd. czyli po prostu słowiańska cecha: kłótliwość na co dzień... :)

Najważniejszy jednak jest fakt ze wiele ziaren, które zostało zasiane wykiełkowało i dało plon... mijają lata i najważniejsza jest nasza niezłomność...

Gammadion: Czy nadal jesteś członkiem RW?

Aro: Wyjechałem z kraju 7 lat temu... wiele zawirowań życiowych pokierowało mną w różne strony. Był to doskonały czas dla mnie na przemyślenie wielu rzeczy i opracowanie drogi dla mojego zespołu. Oficjalnie jestem nadal członkiem Rodzimej Wiary, wyznaję rodzimą wiarę Lechitów i utrzymuje kontakt z kilkoma osobami ze starych czasów. Bywam czasami na Festiwalu Wikingów na Wolinie gdzie mam okazje odświeżyć znajomości i cieszy mnie fakt, że ludzie pamiętają o mnie i o Perunwit, faktem jest, że dla krzewienia pogaństwa zrobiłem dużo i dziękuję wszystkim którzy mają za to do mnie szacunek. Dlatego też obecnie postanowiłem moje myśli i wierzenia przedstawić i przypomnieć wszystkim w postaci muzyki Perunwit - zespołu który od 16 lat działalności poświęcony jest rodzimej wierze...

Gammadion: Co dla Ciebie znaczy być Rodzimowiercą ?

Aro: Bycie rodzimowiercą dla mnie to kochać swój kraj, nawet jeśli mieszka się z dala od rodzinnych stron, to tęsknić za zapachem polskiego lasu...

To witać Mocarne Słońce codziennie rano i oddawać mu hołd kiedy znika za horyzontem.

To kochać polską mowę, to oddawać hołd słowiańskim Bogom, myśleć o nich i wypowiadać Ich imiona.

Żyć z honorem i postępować zgodnie z wiarą Lechitów. Być dumnym z tego i nie wahać się mówić o tym innym. Kochać to wszystko tak mocno że można by było oddać życie za własne wartości.

Kochać swoją rodzinę i oddawać jej cześć. Walczyć, na co dzień z przeciwnościami losu, doskonalić się w wyznaczonych przez siebie aspektach życia.

Walczyć z zalewającą nas falą stereotypów myślenia i działania kreowanych przez media i kościół katolicki. Opierać się próbom amerykanizacji społeczeństwa i próbom osłabienia PRAWDZIWEJ tożsamości narodowej.

Walczyć z katolickim fanatyzmem i prostackim narodowym myśleniem katolików. To dostrzeganie, analizowanie i opieranie się wszelkim próbom manipulacji jednostki ludzkiej dla potrzeb instytucji, kościoła i aktualnego rządu.

To bycie jak jeden z tysięcy liści na wielkim dębie rodzimej wiary którego korzenie sięgają wstecz, do czasów dawnych.

Gammadion: Jak obecnie prezentuje się sytuacja ruchu rodzimowierczego w Poznaniu? Masz kontakt z ludźmi z Poznania?

Aro: Niestety z racji mojego pobytu w UK nie mam kontaktu z rodzimowiercami z Poznania. Trzon Oddziału Ziem Wielkopolski wyjechał za granicę: ja i Lutosława mieszkamy w Londynie, Lupus i Czcibor w Birningham, każdy z nas działa prywatnie, wokół swoich rodzin i grona znajomych, ja - poprzez moją muzykę.

perunwitGammadion: Co obecnie dzieje się w Perunwit? Po znacznej przerwie wracacie z nowym materiałem Bardzo podobają mi się nowe kompozycje "Zmierzch Bogów" i „"Ostatni Dzień Rugii",które umieściliście na Waszej stronie myspace.com, wręcz powalają swym monumentalizmem, czy cały nowy materiał będzie osadzony w tak podniosłym klimacie?

Aro: Spawy zespołu Perunwit mają się bardzo dobrze. Zacznę od początku: Lupus  w całości skomponował płytę "Na drodze do sprawiedliwości" ja pisałem teksty i nagrałem voc. oraz przygotowałem intro i outro. Nie był to dla mnie dobry czas jeśli chodzi o prywatne życie jednak cieszył mnie fakt że Lupus zadbał o wszystko, w sumie nie dziwie się, mógł zrealizować swoje pomysły tak jak chciał. Po wydaniu płyty mijał długi czas i zarówno z mojej strony i ze strony reszty zespołu nic się nie działo. Powietrze zeszło jakby z pełnych zaangażowania muzyków i grupa wisiała w próżni długi czas. Dokładnie dwa i pól roku temu postanowiłem wziąć się za to. Lupus odszedł z grupy pochłonięty sprawami zawodowymi, w tym czasie zarejestrowałem płytę, która w tym roku wyjdzie w East Side na cd. Jej tytuł to "The Bells of Destiny" i powrót do brudnego brzmienia Perunwit z czasów demówki... Można to określić jako ambient pagan folk pełen mocnych bębnów i gęstych mrocznych pasaży. Jednocześnie było to zapowiedzią wielkich zmian...

Album leżał u mnie na półce długi czas zanim wysłałem do wytworni, myślę że Jacek z East Side nie był do końca zadowolony z drogi którą obrałem ale cóż Perunwit jest i będzie zawsze Perunwit, najważniejszym zespołem jego stajni więc...

Potem wiele razy wracałem do tej płyty i myślałem, że czas na prawdziwe, monumentalne utwory.

Dzwony przeznaczenia wybiły, poznałem Bogusię, która jest bardzo dobrą wokalistką, wcześniej udzielała się w folkowym projekcie HERNE. Razem zaczęliśmy komponować utwory. Znacznie poszerzyłem insrumentarium grupy o bębny z wielu zakątków świata, wycisnąłem maksymalnie możliwości z moich programów muzycznych i powstały nowe utwory, na razie instrumentalne.

5 nowych kawałków opartych na Taiko, narodowych, japońskich bębnach które są tradycją jak nie częścią religii tego kraju.

W tym czasie, kiedy wszystko zaczęło iść do przodu oficjalnie podziękowałem wszystkim dotychczasowym członkom grupy za współprace i przyszedł czas na oczyszczenie, zebranie wszystkiego w całość i na konkretne działania.

Aktualnie East Side wydaje naszą demówkę "Łzy i krew" plus naszych 5 nowych utworów w całości jako płyta cd pt."Tears and Blood". To nie wszystko bowiem ten rok będzie rokiem Perunwit. Na lato ukazuje się nasza płyta kompilacyjna pt"1994-2011" zawierająca oprócz starych kompozycji także nowe utwory oraz nowe wzbogacone o voc. wersje utworów "W kręgu Dębów" i "Wspomnienie" z czasów naszej pierwszej płyty.

Niewątpliwie wpływ na nasze monumentalne i dopracowane brzmienie miało moje kilkuletnie doświadczenie w obróbce dźwięku oraz wykorzystanie możliwości studia Shoreditch w Londynie, czyli dostęp do sprzętu nagraniowego limitowanej edycji i pomoc techniczna fachowców z najwyższej półki. Miło było zasiąść za konsoletą, za którą Alan Parson pracował z Pink Floyd...

Oprócz tego ukaże się nasza stara płyta "The Bells of Destiny" oraz reedycja "Perkunu Yra Dang" ktore poddaliśmy ponownemu masteringowi...

Ten rok jest dobrym rokiem dla nas, pracujemy nad nową płytą która będzie bardzo folkowa i spokojna, klimatyczna, pełna wschodnich dźwięków...

perunwit_wosdigiGammadion: Mieszkasz obecnie za granicą ,czy obchodzisz na obcej ziemi rodzime święta? Czy nawiązałeś kontakt z tamtejszymi poganami?

Aro: Moim wyrazem pogaństwa jest mój zespół... oprócz prozaicznych czynności życiowych cały mój wolny czas poświęcamy muzyce. Jest to moja forma przekazu i religii, mało obcuje z ludźmi na co dzień, poświęciłem się muzyce, jestem zapomnianym bardem pogaństwa, samotnym leśnym duchem który szepta prastare opowieści. Mam wąskie grono przyjaciół, rozstałem się z moją żoną, wiodę żywot samotnika gdyż powiedziałem sobie i uświadomiłem, że moim przeznaczeniem jest rozpalanie pogańskiego ognia poprzez moją sztukę. Nie utrzymuje kontaktów z angielskimi poganami co nie znaczy że stronie od tego. Jestem otwarty na wszelaką polemikę i kontakt z ludźmi więc czekam na wszelkie maile odnośnie Perunwit. Święta pogańskie obchodzę, ja i ogień wokół mnie, w ciszy i spokoju rozmawiam z przodkami...

Gammadion: Jak obecnie przedstawia się skład Perunwit? Nagrywacie w Polsce czy w Wielkiej Brytanii)?

Aro: Całość muzyki tworzę ja wraz z Bogumiłą. Bogusia jest bardzo ważną osobą w zespole, pisze dużo tekstów, układa wokale do utworów i angażuje się całym sercem w to, co robi. Właśnie to tak bardzo zapaliło mnie do (w sumie) reaktywacji zespołu po folk metalowych płytach.

Pracujemy w zaadoptowanym do tego domowym studio, dużo pracujemy nad utworami oddzielnie, potem jedziemy do studia nagrywać i zrzucać ślady. Nagrywamy cały czas w Shoreditch studio na Hackney w Londynie, wcześniej współpracowaliśmy z Migdal Mobile Studio w moim rodzinnym Poznaniu. Faktem jest to że mój ojciec skomponował jeden utwór Perunwit "LUD ZAPOMNIANY" jego próbki można posłuchać na myspace.com...

Ogólnie to dzięki pomocy sympatyków naszej muzyki udało nam się osiągnąć to, co kiedyś było technicznie niemożliwe. Pracujemy na najlepszym sprzęcie na świecie, z wykorzystaniem najlepszych dostępnych na rynku mikserów analogowych. Oprócz tego współpracujemy z kilkoma instrumentalistami, producentami i inżynierami dźwięku, wszystko dla dobra naszej muzyki.

Przeszedłem kurs intensywnej gry na bębnach Taiko pod okiem uczniów wielkiego japońskiego mistrza tej sztuki, teraz czas na yanquin (chiński dawny instrument ludowy), czasem wydaje mi się że życie jest tak krótkie ze nie uda nam się wszystkiego zrobić...

Gammadion: Każda Wasza płyta prezentuje coś nowego, bardzo innowacyjna była płyta "Wszystkie Odcienie Szarości", czy to wynika z poszukiwań i rozwoju?

Aro: Bardziej był to fakt braku zespolenia członków grupy gdzie każdy chciał robić coś swojego. Zobacz jak brzmi demo "Łzy i krew" oraz LP "W  kręgu Dębów" i jak brzmi "Wszystkie Odcienie Szarości " i "Na drodze do Sprawiedliwości". To całkiem inne materiały nawet nie można mówić tu o jakiś kontynuacjach... Obecnie pracujemy na wybranych instrumentach, których używamy do produkcji całej płyty, staramy sie utrzymać wszystko w jakiś konwencjach, ramach i stylu, nie chcemy już zaskakiwać zwrotem w inną stronę  bo jeżeli tak będzie to za rok Perunwit zamieni się w niemieckie techno z lat osiemdziesiątych :)

Gammadion: Jest szansa, że pojawi się reedycja "Perkunu Yra Dang I" i "II" w formie CD lub, czego ja bym sobie życzył, w formie LP?

Aro: Jacek z East Side obiecał wydać to na LP. 4 lata temu zremasterowaliśmy te płyty i dodaliśmy nowe instrumenty. CD miały wyjść pod szyldem Fluttering Dragon z Warszawki, jednak Xak zawalił sprawę...

Materiał leży i czeka na lepsze dni...

Gammadion: Czy prócz Perunwit udzielasz się jeszcze w jakimś projekcie? Drzewiej bywało że jednocześnie udzielałeś się w kilku, np.Minas Morgul, a'propos może też doczekamy się wznowienia ?

Aro: Kiedyś udzielałem sie w wielu projektach, życie w UK nauczyło mnie jednego: poświęcić się jednej rzeczy a dobrze. Dlatego jest tylko Perunwit. Moje doświadczenia muzyczne sięgały najróżniejszych nurtów i stylów. Przez dwa lata grałem w klubach jako dj, komponowałem różne utwory elektro. Nauczyłem się pracować na wielu programach muzycznych, poznałem wiele  tricków inżynierii dźwięku, dzięki temu teraz Perunwit brzmi tak jak brzmi.

Gammadion: Jakie są Twoje inspiracje prócz oczywistej - historii Słowiańszczyzny? Mógłbyś wymienić książki lub twórców, którzy wywarli na Tobie największe wrażenie?

Aro: Największy wpływ na moją twórczość ma moja dusza i umysł. Nieraz wystarczy że usiądę i zacznę pisać utwór, wpadnę w jakiś dziwny, swój klimat i już.....

Często jakiś tekst pojawia się w głowie do muzyki...czasami przelewam swoje sny na papier...

Teraz pisze teksty razem z Bogusią albo ona układa tekst do mojej muzyki....

Jestem 36 letnim człowiekiem, moje doświadczenia życiowe, i zasób wiedzy są skarbnicą tekstów .

Mimo wszystko obecnie wole pisać rzeczy bardziej surrealistyczne, mniej dosłowne jak kiedyś, wplatać uczucia, symbole, pisać mniej dosłownie jak np.16 lat temu. Chcielibyśmy dotrzeć do szerszej publiczności,nie tylko do ludzi z podziemia, mówić symbolami a nie wprost.

Niewątpliwie słowiańskie pogaństwo jest motorem napędzającym Perunwit, muzycznie chcemy korzystać z wielu, wielu instrumentów z wielu kultur aby nasza muzyka była ciekawa.

Bywałem w wielu zakątkach świata, podczas moich podróży szukałem natchnienia dla muzyki Perunwit, oglądałem greckie i rzymskie świątynie, 7 lat mieszkałem w hinduskiej dzielnicy Londynu, obcowałem z ich kulturą i tradycjami a przede wszystkim z ich muzyką. Wpłynęło to na twórczość Perunwit...

Gammadion: Zajmujesz się jeszcze publikowaniem artykułów w pismach, lub na stronach rodzimowierczych? Kiedyś pisałeś w Waszej Lechii Stragonie czy Pogańskiej Zimie, pamiętam...

Aro: Nie, od lat nie pisałem wywiadów nie mówiąc już o artykułach... Ten który teraz dla Ciebie piszę jest pierwszy od 6 lat...

Gammadion: Czy śledzisz sytuację na scenie muzycznej Pagan,Folk czy black metal ?

Aro: Tak śledzę. Nie trawię obecnego black metalu, sięgam raczej po stare darkthrony, emperory, demówki itp. Przypominają mi one stare czasy kiedy wszystko było czyste i szczere...

Niewątpliwie nurt metal folk, pagan folk rozwinął się, wiele zespołów i wiele wariacji na temat. Czas pokaże kto ostanie się...

Gammadion: Co irytuje Cię w dzisiejszym rodzimowierstwie?

Aro: Zawsze solą w oku była sprzeczność poglądów poszczególnych oddziałów. Próba dorabiania politycznych ideologii do religii i na odwrót. Małomiasteczkowe parcie do władzy niektórych osób i niepotrzebny ideologiczny ekstremizm.

Myślę że jest to częścią naszego postkomunistycznego toku myślenia, chęć rywalizacji, parcie po trupach do celu, kompleks niespełnionego JA, kompleks niższości, zamiast jedności i współpracy.

Jeśli ktoś pisze że ja wychodziłem zawsze przed szereg  to na pewno nie było to na wyrost, po prostu tak było gdyż robiłem dużo dla sprawy i chciałem więcej. Jeśli ktoś się wychyla, idzie do przodu to zbiera laury które dla innych stają się cierniami nie do zniesienia. Ale tak zawsze jest bowiem taka jest natura ludzka... Nie patrząc w tył idziemy z podniesioną ku Słońcu twarzą wypatrując jutra.

Gammadion: "Czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą, zaczęły się zmywać wszelkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy..." napisał Zorian Dołęga-Chodakowski, zgadzasz się z tym twierdzeniem?

Aro: Pozostawię przemyślenia dla siebie...

Gammadion: Dziękuję Ci bardzo za wywiad! Ostatnie słowo dla odwiedzających nasz portal należy do Ciebie.

Aro: Pozdrawiam wszystkich rodzimowierców. Kult trwa dzięki naszej wierze. Wierze że ówczesny człowiek obudzi się z letargu i sięgnie po dawne wierzenia. Nadchodzi czas kiedy musimy zdać sobie sprawę z naszego nieuchronnego końca który zgotował nam manipulowany rząd, media i kościół. Jedynym oczyszczeniem może być powrót do korzeni, odrzucenie fałszywych bożków i ich chciwych kapłanów. Szacunek do przyrody, otoczenia i istoty ludzkiej w oparciu o naturalne etniczne wierzenia. Zduśmy chrześcijańską zarazę która od wieków sączyła jad fanatyzmu w serca Polaków...

Logowanie

Najbliższe święto

Kupała 23.06.2017 20:00 26 Dni Opis obrzędu

Ostatnio na forum

1996-2017 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος