• Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Akceptacja w Rodzinie

Akceptacja w Rodzinie 4 lata 4 miesiąc temu #6666

  • Wed
  • Wed Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 27
Hm...staram się ustawić w takich sytuacjach jakoś tak, że przedstawiam swoją sytuację jako trudniejszą, wręcz częściowo nie do zniesienia, np. zazdroszczę spowiedzi mówiąc : jak wy macie dobrze możecie kraść, zabijać, gwałcić a, później idziecie do spowiedzi i macie czyste konto, nie tak jak ja,
lub też pokazuję swoją ostrożność co do kłaniania się obcym bogom w tym Jahwe - bogowi Izraelitów dodając przy tym, że znajomi żydzi nie mają nic by goje oddawali mu pokłony bo w silę rośnie.
Czasami nie biorę udziału w jakiejkolwiek rozmowie na tematy.

Jednak jakakolwiek dyskusja z jakimikolwiek zdogmatyzowanymi ortodoksami, jakiejkolwiek monoteistycznej religii jest jedynie stratą energii i jednocześnie jest niebezpieczna można w majestacie ich przekonań za własne przekonania "spłonąć na stosie", a stos to może być społeczny, ale i również bardzo rzeczywisty i gorący.
Chyba w takiej sytuacji lepiej szukać przyjaciół niż wrogów.
Irokezi, kiedy przybyli do nich misjonarze stwierdzili, że nie mają oni im nic do powiedzenia :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Akceptacja w Rodzinie 4 lata 3 miesiąc temu #6727

  • Pogan
  • Pogan Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 75
Co do rodziny to trzeba czasu. U mnie na samym początku myśleli, że to bunt, no ale minęły dwa lata a ja od roku zacząłem chodzić na święta toteż jakoś rodzinka moja przywykła. :) Grunt to po prostu kulturalnie rozmawiać, bez agresji słownej, bo to często świadczy o braku argumentów, no chyba, że ktoś Cię obraża to wtedy ząb za ząb :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Akceptacja w Rodzinie 3 lata 11 miesiąc temu #6935

  • Bogdan44
  • Bogdan44 Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 12
Nie da się ukryć, że wszechobecna pogarda kierowana w "innego człowieka", która przyjmuje różne formy od milczenia do jawnego wyrażania nie ułatwia nam na co dzień życia. Niektóre słabsze osoby wycofują się i zachowują swoją wiarę skrytą pod grubym płaszczem swojej osobowości. Wartości duchowe są dla nas bardzo ważne wszak z nich to czerpiemy siłę i dobroć okazywaną rodzinie i bliskim. Dla mnie rodzimowierstwo było impulsem do stania się dobrym człowiekiem, który wyrzekł się wszelkich nałogów (alkohol, papierosy), kochającym ponad wszystko rodzinę, dbającego o finansowy dobrobyt dzieci i żony.. Czerpię potężną siłę z energii otaczającej mnie przyrody i natury. Czasami tylko zastanawiam się czy to wystarczy nam rodzimowiercom. Czy wprowadzenie do naszej wiary elementów ekonomii, polityki, kanonów wiary i jawnego promowania rodzimowierstwa nie sprowadzi nas na poziom obecnie promowanych w świecie religii, które dobitnie promują hasło - "Kto nie z nami ten przeciwko nam". Czy zaistnieje w najbliższym czasie zdarzenie, które wywoła impuls rozkwitu naszej wiary opartej o zasady promowane przez naszych przodków. Możliwe, że będzie trzeba je spisać? Ktoś kiedyś powiedział mi, że moje przekonania zbudowane są w większości na domysłach. Tak - odpowiedziałem mu. Ktoś dawno temu zadbał, aby całe to dziedzictwo zostało starte w proch w imię nowych zasad, które są nam obce. A obecnie istnieje siła, która nie pozwala nam na wykreowanie obrazu rodzimowiercy jako człowieka niejednokrotnie lepszego niż innego, który wyznaje jedyną słuszna wiarę.. Niemniej jednak wierzę, że jakiś kręgosłup moralny religii moich przodków przekazany został wraz z dziedzictwem tkwiącym w podświadomości, podsycanym u szczęśliwych wybrańców przez siły natury.
Ostatnio zmieniany: 3 lata 11 miesiąc temu przez Bogdan44.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Akceptacja w Rodzinie 3 lata 11 miesiąc temu #6936

  • Wed
  • Wed Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 27
Ktoś dawno temu zadbał, aby całe to dziedzictwo zostało starte w proch w imię nowych zasad, które są nam obce. - to mądre i prawdziwe słowa. Jeśli tu jesteś i je napisałeś to tym samym umacniasz się w sobie, może o tym nie wiedzieć Twój sąsiad, nawet najbliższa rodzina, ale Ty jesteś mocniejszy. Możesz zastanawiać się jak to się stało, że tak jest, dlaczego ludzie nie chcą "żyć prawdziwie", możesz też nieść jakąś misję oświecenia, wszystko jest ok.
Czy sam jeden nie mając nic w rękach stanąłbyś przed czołgiem agresora, może tak. Bywają tacy ludzie, tak było ostatnio w Chinach, ale tam ktoś zrobił zdjęcia. Od ponad tysiąca lat nikt nie robi zdjęć tym, którzy praktykują rodzimą wiarę lub chociażby jej elementy i giną z rąk oprawców Rzymu. Zobacz tysiąc lat, a jednak jesteśmy! Czyż nie jesteśmy bohaterami? A może jest w tym coś jeszcze, po prostu Prawda i wewnętrzna Wiedza.
W mojej rodzinie zawsze był ktoś kto zajmował jakieś miejsce w systemach religijnych, był to "kościół" katolicki, muzułmański lub też była jakaś osoba w inny sposób zajmująca się sprawami duchowości i jednocześnie te osoby jak i inni mieli totalnie "wywalone" na dogmaty czy "fałszywe prawdy". Ta sytuacja zawsze zmuszała do myślenia i szukania, ale zawsze było na to co najmniej przyzwolenie, dawanie wyboru do własnej drogi i poszukiwania wartości - niczym capueria w Brazylii - taniec, a jednak sztuka walki.
Jak działa indoktrynacja religijna Rzymu? Perfekcyjnie! By wyzwolić się z tego niewolnictwa bardzo długo pracowałem nad sobą. Może to paradoks, ale pomógł mi w tym żyd deklarujący się jako agnostyk - żmija zjadła swój ogon.
Dla pocieszenia napiszę, że jeszcze przez trzysta lat od wprowadzenia islamu na Krymie wzywano do modlitwy z minaretu wyznawców nie imieniem "boga" tylko imieniem Koke Mónge Tengri, ale oni byli bardziej rozproszeni i trudniej było ich policzyć. Kiedy ostatnio rozmawiałem z Kazachem o jego wyznaniu - przeszedł na prawosławie ze względu na wyznanie żony - z lekceważeniem wypowiedział się o 700 letniej tradycji islamu wśród jego współbraci, stwierdził, że bliższe im były i są te "rodzinne" wyznania.
Powodzenia i Żyj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Akceptacja w Rodzinie 3 lata 11 miesiąc temu #6937

  • Wodrik
  • Wodrik Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Ario(lo)vistus maga te runy.
  • Posty: 148
Ktoś dawno temu zadbał, aby całe to dziedzictwo zostało starte w proch w imię nowych zasad,
Tylko, że takie "starcie w proch" całego dziedzictwa nie jest w mocy ludzkiej i nic takiego nie nastąpiło, większy problem jest z świadomością i postrzeganiem tego dziedzictwa przez spadkobierców, rozumieniem prostych tekstów historycznych czy innych znaków, artefaktów itp., i co z tego wynika.
Po prostu przyjmuje się do wiadomości, że nic z tego dziedzictwa nie zostało albo nic o tym nie wiadomo, a faktycznie jest o tym bardzo dużo i ogólnie wszystko jest jasne jak Słońce. B)

Co więcej nie dba się o te dziedzictwo i go nie bada albo jeśli bada to nie rozumie się tego co z tego wynika tak jak to jest w przypadku wielkich grodów małopolskich. Główne badania to badania grodu Czerwienia który jest grodem późnym i zamieszkałym przez większość czasu przez ludność greckoprawosławną tzw. ruską. Chociaż oczywiście byli badacze którzy szerzej widzieli Polskę w IX-X wieku.

Sto województw tysiąca czyli Suevia - "trzymał województwo tysiąca" = "kraj ich ma sto okręgów plemiennych, z których rokrocznie wyprawiają za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych" (województwo tysiąca = okręg tysiąca zbrojnych)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2

Logowanie

Najbliższe święto

Dziady 31.10.2018 20:00 16 Dni Dziady

Ostatnio na forum

  • Brak postów do publikacji.
1996-2018 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος