TEMAT: Kalendarz Słowiańsko-Aryjski

Kalendarz Słowiańsko-Aryjski 6 lata 2 miesiąc temu #5941

  • n_one
  • n_one Avatar
  • Offline
  • Użytkownik
  • Posty: 40
Dopsz... jak offtop, to offtop :D
Trygławic - nie zagalopowałeś się z deczka?
Trygławic napisał:
Jak sobie tworzycie coś zupełnie nowego, tylko na zasadzie "w duchu słowiańskim" (cokolwiek to realnie znaczy), to błagam, chociaż nie nazywajcie tego rodzimowierstwem, bo ja potem nie mam zamiaru po raz kolejny świecić oczami, gdy mnie ktoś pyta, dlaczego rodzimowiercy wierzą, że Słowianie są z Atlantydy, albo coś w tym stylu.
Proszę, wskaż mi miejsce, gdzie piszę takie rzeczy i dlaczego zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej? Czy przypadkiem nie przypisujesz mi grzechu, który jeno sobie wyimaginowałeś?

To jest temat, który nie ja założyłem, a w którym staram się odpowiadać zgodnie z posiadaną wiedzą. Nie twierdzę, że "to prawda objawiona", lecz, że to i to ustaliłem i tym się dzielę.

Nie twierdzę także, że taki kalendarz w ogóle istniał, a jedynie, że są poszlaki, iż mógł istnieć. Potwierdzają to choćby badania "grodu" Arkaim, który był czymś w rodzaju "akademii żerców i wołchwów". Takie przynajmniej są oficjalne ustalenia, które udostępniono opinii publicznej.

Przy okazji "akademii" udzielę odpowiedzi na Twe wcześniejsze pytanie. Szkoda, że nie poszedłeś za radą, bo mogłaby się wywiązać ciekawsza dyskusja, ale... nie wylewajmy łez nad rozlanym mlekiem :D

Jeśli chodzi o wykopaliska, to niestety, wymagają podania konkretnych źródeł, a że ja książki nie piszę, to po prostu nie kolekcjonuję ich, choć pamiętam kilka ciekawszych rzeczy, ale mniejsza o większość. Wykopaliska darujmy sobie. Wróćmy do podziału na wiedzę egzo i ezoteryczną. Czy w ogóle mógł istnieć?

Udzieliłem Ci absurdalnej, choć prawdziwej odpowiedzi, której na pewno nie zrozumiałeś, a tylko dlatego, że i pytanie było absurdalne oraz... bez urazy → bezmyślne, gdyż... podział MUSIAŁ istnieć, bowiem nie ma innej możliwości. Istnieje nawet dziś w różnych formach, istniał i istnieje we wszystkich kulturach i cywilizacjach, istnieje nawet w rodzinach! Dlaczego więc miałoby go nie być u Słowian? Podaj choć jeden powód.

Powołujesz się na wydaną w 1936 roku książkę "Kultura ludowa Słowian" Moszyńskiego. Ok, Mam pytanko w takim razie. Czy zapodany cytat podważał lub był niezgodny w jakiś sposób z tym, co ja napisałem? Odniosłem wrażenie, że potwierdzał me słowa, cyt: "słowiański chłop znał tylko parę potrzebnych mu gwiazdozbiorów, nie było żadnej niesamowicie rozbudowanej astrologii, bo Słowianie byli przede wszystkim pragmatykami.". Ja napisałem coś podobnego odnośnie wiedzy egzo i ezoterycznej.

A przy okazji skoro jesteśmy przy tej książce. To wspaniała pozycja, gdyż ukazuje głębię wiedzy ezoterycznej naszych przodków jaka przetrwała do jego czasów. Moszyński nie do końca rozumiał co opisuje, ale chwała mu, że się podjął tego trudu i opisał tak, jak potrafił najlepiej.

Bo to dzięki tej książce, a właściwie jej fragmentom do jakich miałem dostęp wiem, że Słowianie wiedzieli o 4 ciałach: fizycznym, pranicznym z siedzibą w brzuchu (chi), astralnym z siedzibą w sercu oraz mentalnym z siedzibą w głowie (w szyszynce). Wiedzieli też o dwóch naturach ludzkich → jasnej i ciemnej oraz walce jaka rozgrywa się w nas itd. Bardzo chętnie przeczytałbym całą, gdyby tylko udało mi się znaleźć pełny przedruk w pdf.

Przy okazji o co chodziło z tym dzieciństwem. Co rodzice Ci odpowiedzieli, gdy pytałeś się jako małe dziecko "skąd biorą się dzieci"? Mnie znaleźli w kapuście :D

Dlaczego rodzice nie powiedzieli prawdy? Dlaczego nas okłamali? Czy nie dlatego, że jako "wieduni" ocenili, że jeszcze dla nas za wcześnie, że i tak nie zrozumiemy lub będziemy zadawać kłopotliwe pytania, na które nie będą potrafili odpowiedzieć? To doskonały przykład na wiedzę ezo i egzoteryczną oraz motywy jakimi się kierowano.

Wróćmy do źródeł. Czy istnieją udostępnione teksty sporządzone przez wołchwów lub żerców słowiańskich? Ja nie słyszałem o takich, a Wy? Skąd zatem czerpiemy wiedzę? Od kleryków. Zróbmy zestawienie polskich autorytetów od słowiańszczyzny:
  • Gall - ksiądz katolicki - w. XII
  • Cholewa - biskup katolicki - w. XIII
  • Kadłubek - biskup katolicki - w. XIII
  • Boguchwał - biskup katolicki - w. XIII
  • Długosz - arcybiskup katolicki - w. XV
  • Kromer - biskup katolicki - w. XVI
  • Naruszewicz - biskup katolicki - w. XVIII
Mamy jeszcze Thietmara, Helmolda, troszkę źródeł od strony rosyjskiej, w tym latopisy Nestora. Dochodzą jeszcze źródła arabskie, ale z dostępem do nich, przynajmniej ja mam problem no i oczywiście różne opracowania późniejszych autorów. Na Brucknera się nie powołuję, gdyż obecnie w pewnych środowiskach uznawany jest za antysłowianina i germanofila.

Teraz pytanie:
Czy ci wszyscy ludzie cenili kulturę Słowian, a swe zapisy sporządzali rzetelnie w pełni rozumiejąc to, co opisują czy też... patrzyli przez pryzmat katolicyzmu? Tego katolicyzmu, który na każdym kroku widział biesy, demony i szatany. Katolicyzmu, który niszczył wszystko co było związane ze słowiańszczyzną. byłoNie tylko burzył święte kręgi, wycinał święte gaje, skuwał święte symbole na skałach, ale także przetwarzał i przerabiał ludowe podania, bajki i legendy, modyfikował zwyczaje zastępując je wypaczonymi karykaturami własnych, jak na ten przykład próba zastąpienia zwyczaju topienia Marzy zrzucaniem Judasza z wieży kościelnej.

A współczesne opracowania na czym się opierają? Na cudownie odkrytych źródłach? Opowieściach podróżników w czasie, którzy cofnęli się do okresu przedchrystianizacyjnego?

Postawione przeze mnie pytanie jest bardzo ważne i proszę o poważne odpowiedzi; sensowne.

Są inne jeszcze źródła, ale o tym... może innym razem.
Temat został zablokowany.

Logowanie

Najbliższe święto

Święto Plonów 22.09.2019 20:00 1 Day Święto Plonów

Ostatnio na forum

  • Brak postów do publikacji.
1996-2019 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος