slonce

Od dawna, pokąd ludzka pamięć sięga, istnieją dwa przeciwstawne systemy religijne, dwa różne światopoglądy: kosmocentryzm  i teocentryzm. One różnią się zasadniczo zapatrywaniem na Boga/Bogów i na Wszech-Świat – Kosmos, na ich pochodzenie i związanie, na ich współczesność i przyszłość. 

Kosmocentryzm jest pierwotnym, wrodzonym postrzeganiem Wszech-Świata – Kosmosu i Bogów. Kosmos powstał i istnieje niezależnie od czegokolwiek, głosi Rgveda, najstarsze zachowane dzieło ludzkiego myślenia. Z wedyjskiego tego jednego powstali Bogowie i Wszech-Świat – Kosmos,  siedziba Bogów i Ludzi. Rodzimowierstwo jest kosmocentryzmem.  

Teocentryzm jest wtórny, to wytwór magów i proroków. Teocentryzm naucza o stworzeniu Wszechświata z nicości przez bóstwo istniejące poza czasem i przestrzenią; por. judeochrześcijański dogmat creatio ex nihilo. Teocentryzm głosi istnienie dwu rzeczywistości, przyrodzonej i nadprzyrodzonej, tego świata i tamtego świata, ziemskiego świata i zaświatów. Teocentryczne religie są personalistyczne, skierowane do osoby, obiecują jej wieczne życie. 

Nasz indoeuropejski etno-kulturowy krąg posiada niezwykły skarb, zbiór 1028 hymnów Rgveda sanhita, świadectwo wysokiej kultury wedyjskich Aryów. Veda znaczy w sanskrycie wiedza. Wiara i wiedza dopełniają się w rodzimowierstwie, stanowią kosmocentryczną wiarowiedzę.

Te wedyjskie pieśni – hymny sięgają swymi początkami indoeuropejskiej wspólnoty ludów. Językiem tej wspólnoty był praindoeuropejski; PIE. Odtworzenie języka praprzodków indoeuropejskich ludów jest osiągnięciem nauki i zwycięstwem humanizmu. Wedyjski sanskryt  hymnów jest bliski językowi PIE.

Wśród 1028 hymnów – pieśni wyróżnia się głębią treści 129 hymn 10 kręgu Rgvedy.  Od  pierwszych słów – nasad asin no sad asit tadanim – niebyt nie był byt nie był wtedy, (własne dosłowne tłumaczenie), zwany jest ten hymn nasadiya. 

Byt i być są podstawowymi pojęciami, osnową indoeuropejskich języków. Byt zawiera w sobie wszystko istniejące, całą rzeczywistość. Zasięgu bytu nie sposób wyznaczyć, bo poza nim nie istnieje cokolwiek. Niebyt jest odwrotnością bytu. Niebyt jest niespełnioną możliwością. Niebyt nie jest nicością. Aryowedyjska myśl nie zna zupełnego nieistnienia, nicości – nihil. 

Nasadiya jest kluczem do światopoglądu wedyjskich Aryów, kluczem do ich logiki i nauki. Siedem dwuwierszowych zwrotek hymnu nasadiya zawiera ogrom wiedzy o powstaniu Bogów, Wszech-Świata – Kosmosu i Ludzi, i o ich rozwoju.

Znaczenie hymnu nasadiya jest dla Słowian wyjątkowe wobec braku źródeł do początków duchowości, do filozoficznych podstaw wiary. Słowianie utracili w wyniku chrystianizacji pamięć o swym pochodzeniu. Judeochrześcijaństwo odcięło Słowian od ich pradziejów. 

Zorian Dołęga Chodakowski pierwszy polski archeolog i ludoznawca stwierdza w roku 1818 w pracy O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem iż, czas przyszły wyjaśni tę prawdę, że od wczesnego polania nas wodą zaczęły się zmywać wszystkie cechy nas znamionujące, osłabiał w wielu naszych stronach duch niepodległy i kształcąc się na wzór obcy staliśmy się na koniec sobie samym cudzymi.

Złamano i tępiono wszystko, wszystko co mogło być nasze. … Polacy to złamany w zaraniu swej własnej kultury naród, ubolewa wiek później Marian Wawrzeniecki malarz i historyk  w pracy Cechy Polańskie w polskiej sztuce. Wawrzeniecki oskarża wrogów narodu rozprawą Słowianie doby przed i wczesno-historycznej. Podzielając poglądy Chodakowskiego pisze: Przez kilkaset lat naszej doby wczesno-historycznej kler chrześcijański pracował bez wytchnienia, aby wszystko, co było, wygładzić i usunąć.

Pojęcie narodu jest w opiniotwórczych kręgach Europy zwalczane. Istnienie narodów zagraża ideologii globalizmu. Trwają starania, aby naród usunąć ze społecznej świadomości, aby ideologią pokonać biologię, zaprzeczyć genetycznym podstawom istnienia narodów. 

Wiedza wedyjskich hymnów daje rodzimowiercom możność stawienia czoła uroszczeniom judeochrześcijaństwa strojącego się w szaty twórcy narodowych kultur, chcącemu zwać się korzeniami europejskiej cywilizacji. Wyrażając się oględnie możemy judeochrystianizm porównać do jemioły wysysającej żywotne soki z organizmów narodów.

Dzięki hymnom Rgvedy możemy indoeuropejskie widzenie rzeczywistości skutecznie przeciwstawić judeochrześcijańskiemu teizmowi, wpierw w ontologii – nauki o bycie. Logicznie kreśli hymn nasadiya powstanie Wszech-Świata – Kosmosu z tego jednego

W przed kreacyjnym stanie istniał zarodek sił życia. Mocą swego żaru zrodził on pierwotny byt – to jedno. To jedno żyło jakby dychając nieporuszenie, i czegoś innego prócz niego nie było . Dzień nie różnił się wtedy od nocy, mrący mrtyur (śmiertelni ludzie) nie żyli i niemrących amrtam (nieśmiertelnych Bogów) nie było.

Zwrot nastąpił z nastaniem żądzy mocy, pierwszego nasienia myślenia – kama. Wola mocy jest żądzą wiedzy. Pierwotny byt staje się wszechbytem. Zaiste to jedno rozwinęło się w ten cały świat; Rgveda, hymn VIII 58,2. 

Kamie odpowiada helleński Eros. Eros jest pierwotną siłą, mocą utrzymującą zagrożony w swym istnieniu Kosmos. Możliwość nawrotu do chaosu zagraża porządkowi wszechświata, kosmosowi. Eros zapewnia wewnętrzną spoistość i ciągłość życia. 

Ze stanowiska ontologii tylko życie jest bytem. Śmierć nie ma bytu. Śmierć jest zaprzeczeniem życia, nie-życiem. Śmierć jest kresem życia, jego brakiem, podobnie jak ciemność jest nieobecnością światła, jak zimno niedostatkiem ciepła, a cisza jest bez-dźwiękiem. Życie nie może przestać istnieć. Nie oznacza to wiecznotrwałości każdej postaci życia.  

Tysiące lat po utrwaleniu pismem hymnów Rgvedy głosi pochwałę życia Fryderyk Nietzsche, łączy życie z rodzimowierstwem.  Rodzimowiercami [Heiden] są wszyscy, którzy Życiu mówią Tak, uważa filozof życia dumny z polskiego pochodzenia w Antychrześcijaninie. 

Zdzisław Harlender lotnik i publicysta pisze w Czciciele Dadźbog Swarożyca o religii Słowian. Logiczny umysł Słowian – „zdrowy rozum chłopski” – nie stworzył pojęcia Boga oderwanego od życia, uznawał tylko wyższe siły przyrody, czcił je i uzmysławiał sobie w postaci Bogów. 

W drugiej połowie hymnu nasadiya jest mowa, iż mędrcy-poeci więź nieistnienia z istnieniem stwierdzili. Związek bytu z niebytem ma istotne znaczenie. Tylko jeden Wszech-Świat – Kosmos istnieje, jeden świat Bogów i Ludzi, jedna rzeczywistość. Nie ma potrzeby wymyślania nad-przyrody i nadprzyrodzonych zjawisk. 

Ostatnie dwie zwrotki hymnu są jak jego początek pełne pytań. Trudno oczekiwać na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wedyjska kosmogonia jest logiczna, co nie wyklucza pytań, na które nie ma gotowej odpowiedzi. Do takich pytań należą rozważania, skąd różnorodność bytu pochodzi, jak ona powstała, jak do tego doszło? Przecież na początku istniało tylko i wyłącznie to jedno.

Zadziwiające jest bogactwo Wszech-Świata – Kosmosu i wydarzeń w świecie wyrosłym z prostoty pierwotnego bytu. Twórcy hymnu pytają parokrotnie kto wie? Kto potrafi wyjaśnić, jak to wynikło, skąd różnorodność bytu pochodzi? Kto zna odpowiedź na te pytania? Kto to powie? 

Kto może na te pytania odpowiedzieć, skoro Bogowie razem ze Światem powstali. Nie mogą Oni udzielić odpowiedzi na pytanie, jakimi drogami wszystko z pierwotnego tego jednego wynikło. Ludzie tego nie wiedzą, choć obdarzeni są uczuciami i rozumem, chociaż dążą do wiedzy. Ludzie powstali po autokreacji rzeczywistości.

Niezwykłość wedyjskiej religii polega na tym, że ona nie uzurpuje sobie wszechwiedzy i w pewnych zakresach wyznaje niewiedzę. Hymn kończą słowa na veda – nie  wie, chyba nie wie Ten doglądający Ziemię z wysokości, jak do nieogarnionego rozwoju doszło. Takie stanowisko jest w kosmocentryczej religii możliwe. Teocentryczne religie twierdzą, że to one ostateczną są wyrocznią, iż wszech-wiedzę zawierają w sobie.

Do Rgvedy odwołuje się w Indiach od 1875 ruch odnowy zwący się Arya Samadźa. Rgveda jest głównym źródłem wiary. Nowożytna aryjska wspólnota nie ma świątyń i zawodowych kapłanów. Obrzęd polega na rozpaleniu watry i recytowaniu odpowiednich hymnów Rgvedy.

Aryowedyjska religia i odradzające się słowiańskie rodzimowierstwo są kosmocentrycznymi religiami narodowych wspólnot. Dobro Narodu jest w nich najwyższą wartością. Rgveda daje wiedzę o Bogach,  o Wszech-Świecie – Kosmosie i o bezustannym rozwoju wszystkiego.

RV X 129  nasadiya

 1. Niebyt nie był, bytu nie było wtedy,  przestworu nie było i nieba powyżej.

Poruszało się coś? Gdzie? Pod czyją opieką? Czym były bezdenne otchłanie?

2. Mrok był z początku  mrokiem okryty;  wszystko jakąś nieokreśloną topielą. 

  Zarodek sił Życia tkwił w tym pustkowiu. On zrodził swym żarem to jedno.

3. Mrący nie żyli i niemrących nie było, dzień nie różnił od nocy.

To jedno dychało nieporuszone, czegoś innego prócz niego nie było.

4. Moc żądzy ogarnia wszystko z początku,  myślenia jest pierwszym nasieniem. 

  Więź bytu z niebytem odkryli mędrcy poeci, w sercach rozumem badali.

5. W poprzek rozpięta ich miara poznania,  co było na dole, co było u góry?

Dawcy nasienia byli i siły rozwoju,  na dole popęd u góry zezwolenie.

6. Kto to wie, kto może powiedzieć, skąd to jest? Z czego to wszystko wynikło?

Bogowie nastali razem ze Światem,  kto zatem powie, jak to rozkwitło?

                                                                              7. Skąd to wszystkie stworzenie?  Czy ktoś je wykonał, a może też nikt?                                                                               

Ów baczący na świat z wysokości wie to zapewne, albo i on nie wie.

Stanisław Potrzebowski

Logowanie

Najbliższe święto

Kupała 21.06.2021 20:00 162 Dni
1996-2021 Rodzima Wiara
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος